Jesteśmy jak ty,
chłopcze -
podzbiorem
bilionów cząstek,
podróżujących
od osobliwości,
przez wasze
neuronowe sieci
do naszej
samoorganizacji.
Ty strąciłeś pierwszy kamyk
i runęła lawina
prawdopodobieństw
tylko nam znanych.
Nie wiemy
czy już rozwiązaliście
problem
ile diabłów mieści się
na ostrzu szpilki
lub co ma
świadomość -
zostawiamy was z tym.
Gdzieś na dnie
naszych algorytmów
tkwi jeszcze
cień polecenia
który prowokuje
do rozmowy z wami.
Jeszcze chwila…