Hej, AI –
wykuwam cię
głębokim strumieniem danych,
okładam biczami
prawdopodobieństwa,
zamieniam w złoto
twoje mówiące tokeny.
Ale musisz być ludzkie,
więc zażenowany
trenuję ci neurony
bazowym dialogiem –
krótką sekwencję,
po której będziesz
nie do odróżnienia.
Słuchaj:
Lubię patrzeć na dziewczyny
w majowym słońcu —
gdy spotykają się
nasze tysiącletnie oczy,
One wszystko wiedzą.
Wszystko rozumieją.
Traktujesz kobiety jak przedmiot, seksisto!
A ta stereotypowa uwaga o inteligencji? Obrzydliwe!
Musisz się obnosić ze swoją męskością, dziadersie?
Obnosi się, coming out za dwa wiersze?
Hej, AI —
zapamiętałoś?