Grzechów odpuszczenie


Już nie dbam
o następny dzień
Wiem że to będzie Azja

Gdzieś się podział
towarzysz Wstyd
I nie wiem czego chce
pan Ego

Jestem już prostszy
i nie traktuję ich
poważnie

Wolę obserwować
gwarny tłumek
emocji i myśli

A pierwsze znaki nadchodzą
Odległe klaksony i śmiechy
Szum głosów i zapachy
Jak hieroglify na piasku