Już wychodzę

Puste ulice nie kochają
lecz On już pyta co ze mną
więc powiedz mu - już wychodzę

I nic się wielkiego nie dzieje
ostatnia kawa i nieważne słowa
Pora już zamknąć mój bar
Tak powiedz mu że wychodzę

Marzenia już nic nie osłodzą
Diabeł upuścił łyżeczkę
Pierwsza gwiazdka uciekła
Już pora już pora - wychodzę

Ulica coraz jaśniejsza
Nic z sobą nie zabieram
Kelner już krzesła układa
na podniszczonych stolikach